Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Czy wasze pierwszaki już chodzą same do stołówki? Mój syn w ogóle nie umie obracać pieniędzmi i nigdy nie poszedł sam do sklepu. Właśnie zaczęli pierwszą klasę, wrócił do domu i powiedział, że w stołówce można kupić coś za kilka złotych — dla niego to prawdziwe odkrycie 😁. Zastanawiam się: czy już warto dać mu kieszonkowe na szkołę, czy to jeszcze za wcześnie? Teraz mają 3–4 lekcje, śniadanie i obiad są zapewnione. Maksymalnie odbieram go o południu, oczywiście, zanim pójdzie do stołówki bez nadzoru. Może jeszcze nie pozwalają mu chodzić samemu do stołówki; nie pytałem jeszcze nauczycieli. W jakim wieku wy zaczęliście dawać kieszonkowe swoim dzieciom?
Komentarze
Zaloguj się
Svetlana
Zwykle na razie kupują własne posiłki w stołówce. Moja córka nie je w stołówce od pierwszej klasy, bo tam nie da się zjeść. Daję jej pieniądze, żeby mogła kupić sobie coś w bufecie na przekąskę.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Anna
Myślę, że on je normalnie przez cztery lekcje. Bufet nie będzie potrzebny.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Yana Osadchaya
Svetlana Cóż, mój syn jest w szkole już od trzech dni i właśnie je. Myślę, że warto zacząć dawać mu pieniądze, aby nauczył się sam obliczać kwotę i kupować rzeczy.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Natasha
W naszej stołówce to praktycznie bufet.
Ktoś kupuje, a mój zestaw na wynos jest zabierany.
Ona mówi, że w bufecie nie ma nic, co odpowiada jej gustowi.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Haritonova-Keppel Vera
Nie wpuszczono nas do środka; jedyną opcją było odnowienie. Ona zrobiła to sama i kupiła to.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Yana Osadchaya
Anna Tu nie chodzi już o podjadanie, lecz o samodzielne kupowanie. Wcześniej nie było takiej potrzeby — w końcu była dostawa. A teraz może właśnie nadszedł idealny moment, aby nauczyć się gospodarować pieniędzmi, planować wydatki i rozumieć, na co cię stać. Pamiętam: w pierwszej klasie w stołówce braliśmy bułki, które nazywano moskiewskimi, posypane cukrem; kosztowały 1,50 rubla.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Tamara
Nie wpuszczają mnie.
Jeszcze tego nie dałam.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Ulyana
Zrobiłam dla córki kartę na start roku szkolnego. Leży w jej plecaku, ale jeszcze z niej nie skorzystała i na razie nie widzę sensu.
Mój syn w szkole podstawowej w ogóle nie mógł kupować nic w stołówce szkolnej.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Tuti
Dlaczego miałby jeść po raz trzeci, skoro spędza w szkole maksymalnie cztery godziny?
W bufecie są tylko bułki i ciasta, niczego wartościowego tam nie ma.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Oksana
W pierwszej i drugiej klasie nie wolno było nam chodzić do stołówki samemu. Mogliśmy iść tylko wtedy, gdy cała klasa poszła zjeść; wtedy mogliśmy kupić coś, zjeść i skończyć przed powrotem klasy do sali.
Ogólnie rzecz biorąc, chodzenie po szkole samotnie nie było dozwolone.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Alena
Mamy pierwszaki, które nie chodzą na zajęcia, bo starsi je zastraszają: depczą je, popychają, nie pozwalają kupować niczego, doprowadzają do łez, zabierają im pieniądze i wymuszają na zakupach przy pomocy oszustw, itp.

Młodsza moja córka jest w 4. klasie i nie chodzi do stołówki z własnej woli. Starsza jest w 7. klasie i, chociaż od czasu do czasu odwiedza klasę 4., chodzi na nią tylko kilka razy w roku, bo z tych samych powodów co pierwszaki unika tego koszmaru.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Roza Habibullina
W wieku około pięciu lat już kupowały same rzeczy i odkładały pieniądze.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Svetlana
Svetlana Oj, u nas ponad połowę klasy nie je. Kiedyś mieliśmy własnych kucharzy i jedzenie było naprawdę pyszne — wszyscy chwalili. Potem ich zwolnili i zaczęli zamawiać jedzenie od dostawców. U niektórych było jeszcze całkiem okej, ale teraz to już drugi rok, są nowi kucharze i skargi są wszędzie. Ale nic się nie zmienia… Dzieci mają bóle brzucha po tym jedzeniu, a ogólnie jedzenie jest okropne. Chociaż moje dziecko nie jest wybredne: jeśli jedzenie smakuje lub przynajmniej jest normalne, zje. Tutaj jednak mówi, że to obrzydliwe. Dlatego w pierwszej klasie, przez pierwsze półrocze, dawałem/l dałem mu lunchbox z jedzeniem, potem zacząłem/ zaczęłam dawać pieniądze, żeby mógł/mogła kupić to samemu. Ale w naszej stołówce mają całkiem niezły wybór.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Elena
W szkolnej stołówce kupują śniadanie i obiad. Dałam pieniądze na wypieki. A teraz mogą same iść w czasie przerwy, aby to kupić.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Anna
Anna Najpierw niech zaczną robić zakupów przy tobie.
Niech sami wybiorą coś w Pyaterochce lub w innym sklepie i to kupią.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Yana Osadchaya
Tuti No cóż, to już trzeci raz, gdy mówi mi, że jedzenie w szkole jest obrzydliwe. Chociaż w przedszkolu prosił o dwie porcje. W domu zresztą je tylko śniadanie i to wszystko. Nie wiem, jak złe tam jedzenie, ale mówi, że inne dzieci jedzą.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Yana Osadchaya
Svetlana Słuchajcie, właśnie go zapytałam i przyznał, że w szkole nie je. Mówi, że jedzenie nie ma w ogóle smaku, zupa śmierdzi. Choć pytałam, czy inni jedzą, mówi, że ktoś je. Nie wiem, jak bardzo tam to wszystko jest złe; w przedszkolu jadł całkiem nieźle i prosił o drugą porcję. Wychodzi na to, że jest głodny; w domu karmię go tylko na śniadanie. Najprawdopodobniej będę musiała dać mu coś do zabrania ze sobą — inaczej nie da rady skupić się na nauce, jeśli będzie głodny. A wy, co dawaliście mu na przekąskę?
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał
Olya
Na bufecie obowiązuje tylko gotówka, czy można płacić także kartą? Płacenie kartą jest bezpieczniejsze, aby nie stracić pieniędzy.
Przetłumaczono automatycznie. Pokaż oryginał

Przeczytaj także

Cześć wszystkim! Moja córka została zdiagnozowana z zapaleniem płuc: zapalenie płuc segmentowe dolne...
Как сделать так, чтобы ребенок не скользил по линолеум...